Osobiste Odkrycia: Tydzień Kultury Albańskiej w Warszawie 

Wreszcie mam chwilę, by usiąść i podzielić się z Wami osobistymi wrażeniami z Dni Kultury Albańskiej w Warszawie. W odróżnieniu od wydarzeń w Poznaniu – gdzie byłam zaangażowana w organizację, tłumaczenie i prowadzenie wykładu – stolica dała mi przyjemność bycia gościem. Mogłam z czystym sumieniem cieszyć się z spotkań i chłonąć bogaty program artystyczny! Choć plan zakładał relaks, nawet w Warszawie nie obyło się bez spontanicznych, a przy tym bardzo przyjemnych dodatkowych zadań!

Uroczystości rozpoczęły się 2 grudnia od bardzo konkretnego i ważnego spotkania z Agencją Diaspory Albańskiej. Rozmawialiśmy o realnym wsparciu dla promocji kultury albańskiej w Polsce. Brzmi może górnolotnie, ale chodzi również o tak przyziemne, a zarazem kluczowe sprawy, jak na przykład nauka języka albańskiego dla nowego pokolenia dzieci z albańskimi korzeniami. Przyznaję – uczenie języka ojczystego mojemu dziecku nie jest łatwe, więc z radością skorzystałabym z takiego programu.

Później nadszedł czas na najbardziej uroczystą chwilę. Z okazji Święta Niepodległości Albanii Ambasada zorganizowała przyjęcie w pięknych wnętrzach Sheraton Grand Warsaw. Było to wyjątkowe wydarzenie, które zgromadziło przedstawicieli dyplomacji, polityki i kultury, tworząc przyjazną przestrzeń do rozmów i spotkań.

Dla mnie osobiście była to przede wszystkim uczta towarzyska. Spotkałam się z przyjaciółkami z czasów studiów (a studiowałam w Warszawie 20 lat temu!), z którymi nie widziałam się całe wieki. To była prawdziwa radość – jak zaczęłyśmy rozmawiać, to już nie mogłyśmy się rozstać! Spotkałam też innych wspaniałych przyjaciół: Ambasadora Kosowa, pana Drilona S. Gashi, i jego serdeczną małżonkę Tringę. Cieszę się, że dzięki ich wsparciu udało nam się zrealizować kilka pięknych projektów w tym roku i mam nadzieję, że w 2026 roku będzie ich jeszcze więcej.

Wieczór uświetniła gwiazda albańskiej estrady, jedna z najlepszych piosenkarek – Irma Libohova. Jej wyjątkowy koncert był jak nostalgiczna podroż w czasie – dużo wspomnień i trochę melancholii.

Drugi dzień zaczęłam od wyciszenia i praktyki jogi, co okazało się niezbędne, bo wieczorem czekało mnie… wyzwanie! W Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie wzięłam udział w otwarciu pokazu mody ludowej Albanii. Tak, to prawda – byłam modelką! Miałam na sobie przepiękny, tradycyjny strój ludowy z regionu Dropulli i Camërii (południowa Albania). Powiem Wam szczerze: bycie modelką w takim stroju nie jest łatwe! Na szczęście moim partnerem był doświadczony tancerz z zespołu, dzięki czemu nie potknęłam się o własne stopy i cały pokaz zakończył się sukcesem.

Koncert, który nastąpił potem, był wyjątkowym połączeniem polskich i albańskich pieśni oraz tańców folklorystycznych. Całość prowadzona była z lekkością i humorem przez parę Łukasza i Olgę Nowickich. Wspaniała muzyka, taniec i niezwykła, bardzo rodzinna atmosfera! To była doskonała okazja, by poznać nowych przyjaciół i odkryć bogactwo oraz piękno albańskiej tradycji i kultury ludowej. 

Serdecznie dziękuję Pani Ambasador Mimozie Halimi za zaproszenie. To był dla mnie ogromny zaszczyt i naprawdę piękne, osobiste doświadczenie.

Author Rosela