Wyobraź sobie ciepły, lipcowy wieczór na albańskim wybrzeżu. Słońce wolno chowa się w różowo-złotych barwach za horyzontem Morza Jońskiego, z pobliskich drzew czuć zapach dojrzałych fig, a jedyne, co słyszysz, to szum fal i Twój własny, spokojny oddech.
Tak wyglądała nasza codzienność podczas Yoga Retreat w Valta Hotel & Resort.
Kiedy planowałam ten lipcowy tydzień w Albanii, zależało mi na stworzeniu przestrzeni, w której czas po prostu zwolni. Dziś, gdy emocje już nieco opadły, wracam do tych chwil z ogromną wdzięcznością i chcę podzielić się krótkim podsumowaniem tego czasu.
Joga w Albanii ze mną w Valta Hotel & Resort: Podsumowanie Naszego Czasu
Gdyby ktoś zapytał mnie, jak w trzech słowach opisałabym ten czas między 24 a 31 lipca 2026 roku, odpowiedziałabym: spokój, luz i lekkość.
Jeśli szukasz inspiracji na głęboką regenerację albo ciekawi Cię, jak wygląda autentyczna joga w Albanii z Roselą Ciko, zobacz, jak minął nasz wspólny tydzień na Riwierze Albańskiej.
Praktyka bez spiny – jak pracowaliśmy na macie?
Osoby, które znają mnie bliżej (z moich warsztatów czy ze strony jogazrosela.pl), wiedzą, że moje podejście do jogi jest bliskie człowiekowi. Ponad 14 lat doświadczenia w nauczaniu i moje albańsko-polskie korzenie nauczyły mnie jednego: na macie najważniejsze jest bezpieczeństwo, swoboda i wyrozumiałość dla własnego ciała.
Podczas retreatu w Valta Hotel nie było miejsca na ściganie się o to, kto zrobi bardziej skomplikowaną pozycję. Zamiast tego postawiłam na mądrą i przemyślaną sekwencję:
-
Anatomiczną precyzję metodą Iyengara – bo kręgosłup i stawy mamy tylko jedne i trzeba o nie mądrze dbać.
-
Energizujący przepływ Vinyasy – żeby rozbudzić ciało i dać mu dawkę dobrej energii.
-
Pracę nad mięśniami głębokimi (Core Vitality) – budującą stabilność i siłę od środka.
-
Wieczorną akupresurę i Pranayamę – uwalniające z ciała stwardniały stres oraz napięcia z karku, barków i bioder.
Niezależnie od tego, czy ktoś stanął na macie pierwszy raz w życiu, czy praktykuje od lat – zależało mi, aby każdy czuł się zaopiekowany, bezpieczny i po prostu u siebie.
Rytm dnia: Od wschodu do zachodu słońca
Nasz dzień na albańskim wybrzeżu wyznaczało słońce i dwa wyjątkowe spotkania na macie:
-
Poranek (08:00 – 09:00) | Asana & Witalność Core
Zaczynaliśmy od łagodnego rozruszania zastanych po nocy stawów, pobudzającej Vinyasy i aktywacji mięśni głębokich. Zamiast kolejnej mocnej kawy – poranna dawka dotlenienia z panoramicznym widokiem na błękitne morze.
-
Wieczór (18:30 – 19:30) | Oddech, Medytacja i Akupresura
Kiedy upał ustępował miejsca morskiej bryzie, wchodziliśmy w głębokie, regeneracyjne rozciąganie. Nauka spokojnego oddechu przy zachodzącym słońcu oraz praca z punktami akupresurowymi sprawiały, że po zajęciach wszyscy wręcz odpływaliśmy z relaksu.

7 Dni, które złożyły się w piękną całość
Część osób dołączała do nas na pojedyncze sesje w trakcie swoich wakacji, ale dla grupy, która spędziła ze mną pełne 7 dni, przygotowałam spójną krok po kroku podróż regeneracyjną:
-
Uziemienie: Zaczęliśmy od nóg, stóp i miednicy, żeby poczuć stabilny grunt pod nogami.
-
Ulga dla kręgosłupa: Skręty i akupresura, które „zdjęły” ciężar z szyi i barków.
-
Płynny ruch: Sekwencje na poprawę krążenia, elastyczność i witalność.
-
Równowaga: Nauka stabilizacji centrum ciała bez niepotrzebnego spięcia.
-
Otwarcie serca: Wygięcia w tył, dzięki którym nasza klatka piersiowa znów mogła odetchnąć pełną piersią.
-
Puścić napięcia: Otwieranie bioder i głęboka relaksacja w stylu Yoga Nidra.
-
Bierzemy to do domu: Ostatniego dnia podsumowaliśmy całą wiedzę – tak, aby każdy wyszedł z umiejętnością ułożenia własnej, 15-minutowej rutyny do samodzielnej praktyki w domu.
Magiczne miejsce: Valta Hotel & Resort
Sama joga to tylko część układanki – ogromną rolę zagrało otoczenie. Valta Hotel & Resort był wymarzonym tłem dla naszego wyjazdu. Cień drzew oliwnych i figowych, ciepłe kamienie pod stopami, szum wody i pyszne, lokalne jedzenie sprawiały, że głowa odłączała się od codziennych spraw niemal automatycznie. Czas między zajęciami wypełniały nam wspólne kąpiele w morzu, rozmowy bez pośpiechu i łapanie promieni słońca.
Z czym wróciliśmy?
To nie był wyjazd z tych, z których wraca się bardziej zmęczonym niż przed wylotem. Wierzę, że joga w Albanii, którą dla Was przygotowałam, dała każdemu coś bezcennego: spokój w głowie, miękkość w ciele i proste narzędzia (oddech, akupresurę, ruch), które można łatwo wdrożyć w domową codzienność.
Dziękuję każdemu, kto rozwinął ze mną swoją matę w Valta Hotel!
Chcesz dołączyć do moich kolejnych wyjazdów lub sprawdzić aktualne warsztaty? Zaglądaj regularnie na moją stronę jogazrosela.pl oraz bezpośrednio na stronę wydarzenia yogavalta.lovable.app. Do zobaczenia na macie!










